Oddając ciepło otoczeniu, stygnący metal kurcząc się trzeszczał i skowyczał.Han nie zszedł na niższy poziom, aby bezczynnie się przyglądać, jak przebiega proces stygnięcia ścianek rozgrzanego luku. Myśl nakazał sobie. Myśl tak szybko jak jeszcze nigdy w życiu.Projektanci stożkostatku wymyślili bardzo dziwny sposób włączania silników, który przysparzał wielu kłopotów w początkowym okresie podróży. Nowoczesne jednostki napędowe funkcjonowały w inny sposób, ale inicjator zainstalowany na pokładzie tej dziurawej balii właściwie pełnił funkcję potężnego kondensatora. Miał gromadzić ogromne ilości energii, żeby później przekazać ją do silników i umożliwić im pokonanie granicy, po której przekroczeniu reakcja zachodziła samoczynnie.Rzecz jasna, ponieważ inicjator wyparował, silniki napędu podświetlnego nie dawały się włączyć. Han musiał je uruchomić. Po prostu musiał. Wiedział jednak, że na pokładzie tego muzealnego eksponatu nie znajdzie absolutnie niczego, w czym mógłby zgromadzić tyle energii, żeby wystarczyło do zainicjowania reakcji. Nawet wówczas, gdyby przeciążył wszystkie możliwe...Chwileczkę...

(Reklama: , tworzenie stron )